Metamorfozy

Michał Okoń

Michał Okoń zgłosił się do mnie na rok przed planowanym startem w zawodach. To odpowiednia ilość czasu abym mógł zaplanować wszystko co potrzebne do osiągnięcia formy startowej. Michała znałem już wcześniej ponieważ był moim kursantem. Ogrom pracy jaki włożył w przygotowania bardzo się opłacił. 7 zdobytych medali na 7 startów. Jeździliśmy po wszystkich możliwych zawodach w sezonie wiosennym 2017 r. Cała metamorfoza, forma startowa jak wielokrotne medale na zawodach tylko potwierdzają mnie w tym że warto inwestować czas w takie osoby jak Michał Okoń. Dla mnie to również kolejne doświadczenie i bezcenna wiedza trenerska. Jako ciekawostka: najniższa waga startowa Michała to 73,4 kg a najwyższa na masie to prawie 100 kg

Obejrzyj nasze wideo-relację z poszczególnych zawodów klikając w linki.

Aneta Kisser

Po kursie trenerskim w Warszawie Aneta podjęła decyzję o wystartowaniu w wiosennym sezonie 2017 r. w kat. Bikini Fitness. Na początku największą obawą były liczne tatuaże Anety za które mogła dostać ujemne punkty na zawodach. Okazało się że nie jest tak źle i bardzo dobra przygotowanie formy startowej jak i dopracowane pozowanie zrekompensowały malowidła na ciele Anety i tym samym udało się wywalczyć przyzwoite miejsca a w tym nawet medal. Podobnie jak u Michała Okonia – Aneta startowała we wszystkich możliwych zawodach a poniżej możecie obejrzeć video-relacje z poszczególnych startów. Na koniec dodam że Aneta ma 37 lat i myślę że może być przykładem jak można wyglądać.

Radosław Bierzanowski

Czas jaki miałem do dyspozycji z Radkiem to 3 miesiące. Największe wyzwanie ? Zrobić formę startową bez używania sterydów do kat Kulturystyka 70 kg. Tak w niskiej kategorii wagowej jest to realne, lecz ciężko zdobyć medal. Zrobiłem wszystko co w mojej mocy aby start w Debiutach 2017 był bardzo udany i na 16 zawodników Radek zajął całkiem niezłe 8 miejsce. Polecam obejrzeć nasze 2 fajne video- relację z Debiutów 2017 🙂

3 ciekawostki:

Paweł Pruchniak

Pawlik to mój serdeczny kolega od czasów dzieciństwa. Razem się wychowywaliśmy i do dziś przyjaźnimy. Główną pasją Pawła była piłka nożna aż do momentu zerwania więzadła krzyżowego.

Obok boiska drugim podwórkiem dla Pawlika jest siłownia. Zaletą było to że razem trenowaliśmy a monitorowanie efektów było formalnością. Sporą kłodą rzuconą pod nogi Pawła był wykryty nowotwór. Choroba jednak nie dała rady Pawlikowi. Wrócił do zdrowia i do dziś pracuje nad swoją sylwetką a ja jestem domy że mogę mu pomagać.

Przemek Myszyński

Mój kolejny serdeczny Ziomuś i partner treningowy. Pomimo tego że Przemek nie miał nigdy celu startów w zawodach to nasze treningi zawsze były bardzo mocne. Mamy podobną podobną genetykę, sile i wzrost dlatego sporo patentów które działały na mnie również sprawdzały się u Przemka.

Sylwester Pułapa

Sylwek bardzo późno się do mnie zgłosił bo zaledwie 3 tygodnie przed zawodami. Nie chciałem tracić ani jednego dnia dlatego po pierwszej naszej rozmowie ,Sylwester dzień później już był u mnie na konsultacjach. Zastosowałem spore zmiany w jego diecie aby zdarzył w wyjściową formą na Debiuty 2017 r. I co ? Faktycznie zdążył 🙂 jednak nie była to forma wystarczająca aby zająć miejsce medalowe. Mimo wszystko gratuluje Sylwkowi realizacji marzeń i najlepszej życiowej formy w dniu Debitów 2017 r.

Patrycja Nowogrodzka

Patrzysz i pewnie nie możesz uwierzyć że to ta sama osoba na zdjęciach 🙂 A jednak !! Patrycja początkowo ważyła 120 kg ! Zgubiła około 60 kg zbędnego tłuszczu, który ograniczał jej swobodę ruch i normalne funkcjonowanie. Całość zajęła 1,5 roku a efekty jak widać są niewiarygodne. Jak na razie jest to mój „rekord trenerski ” jeśli chodzi o zbijanie tkanki tłuszczowej. Myślę że taka metamorfoza otworzy oczy ludziom i da Wam wiarę że można osiągnąć taki sukces !

Zbilansowana dieta + treningi siłowe + treningi aerobowe + KONSEKWENTNOŚĆ = SUKCES.

Moim zadaniem było dopilnowanie aby wszystko idealnie ze sobą połączyć, działam na swoich, wielokrotnie sprawdzonych w praktyce patentach, które działają, a wszystkie metamorfozy są tego przykładem. Wielkie GRATULACJE dla Patrycji, która osiągnęła to co planowaliśmy na pierwszym naszym spotkaniu 🙂

Tomasz Rychlewski

Klasyka jeśli chodzi o przygotowania do zawodów. Tomek, który miał za sobą już kilka lat treningowych – zgłosił się do mnie z prośba o pomoc w przygotowaniach do Debiutów 2015 r.  Zaczynamy standardowo na 8 miesięcy przed startem, gdzie pierwsze miesiące stanowią dalej budowanie masy mięśniowej, natomiast od 1 stycznia, czyli na około 3 miesiące przed Debiutami przechodzimy do redukowania tkanki tłuszczowej. Wtedy też bardzo szybko zmieniała się sylwetka Tomka. Coraz większa separacja mięśniowa, coraz więcej widocznych detali.

Wybraliśmy kategorie klasyczna + 180cm wzrostu, gdzie również są limity wagowe, które pewnymi sprawdzonymi sposobami udaje się osiągnąć. Tomek ma bardzo ładną sylwetkę, a proporcję i estetyka stanowią fundament w kulturystyce klasycznej.

Jeśli chodzi o same starty w Debiutach 2015 to ciężko było Tomkowi cokolwiek wywalczyć ponieważ jego kategoria liczyła aż 37 zawodników, nie wspominając już o mega poziomie.

Po Debiutach, namówiłem Tomka na kolejne starty w tym samym sezonie, aby nabrał większego doświadczenia w szlifowaniu formy startowej. Tomek wziął udział w 4 imprezach i już myśli o przygotowania w kolejnych latach 🙂

Tymczasem możesz obejrzeć FILMOWĄ RELACJE z zawodów:

 

Mateusz Pawelczyk

Mati podobnie jak i Tomek Rychlewski poprosił mnie o pomoc w przygotowaniach w tej samej kategorii i w tych samym sezonie startowym. Schemat przygotowania był podobny, aczkolwiek u Mateusza musieliśmy bardzo poprawić całe nogi bo to one odstają od reszty ciała. Rozwiązanie w teori było proste – rozbudować nogi, w praktyce okazuje się że jest to oczywiście realne ale nie w 4 miesiące budowania masy mięśniowej.

Finalnie Mateusz nadbudował dolną część ciała, jednak dysproporcja dalej jest widoczna. Atutem były dobrze wyreparowane 4-głowe uda, z czym Tomek Rychlewski miał spore problemy.

Jeśli chodzi o Mateusza, dysproporcja wynika też z rodzaju i formy jego pracy – jest zawodowym żołnierzem, a tu liczy się nie wielkość mięśni tylko sprawność fizyczna oraz umiejętności. Ciężkie wyczerpujące treningi sprawnościowo kondycyjne na jednostce ograniczają rozwój nóg.

Pomimo wszystko kulturystka i starty w zawodach to pasja, zatem nie trzeba zawsze kalkulować że się nie wygra z lepszymi od siebie zawodnikami, tylko robić to co sprawia ci radość i w czym czujesz się dobrze. Mateusz to bardzo pogodny facet i sami zobaczcie jaką radość sprawiały mu przygotowania i starty w zawodach 2015 r.

Emilia Dunajska

Emilię poznałem za pośrednictwem jej chłopaka a także i zawodnika – Czarka Bogalskiego, którego pozdrawiam gorąco z tego miejsca 🙂 Emilia poprosiła mnie o pomoc w przygotowaniach do wiosennego sezonu 2015 r. W poprzednich latach startowała już w zawodach w kategorii bikini fitness, a moim zadaniem było zwiększenie masy mięśniowej zawodniczki a następnie maksymalne przygotowanie formy startowej w zupełnie innej już kategorii a dokładnie fitness sylwetkowe, gdzie dziewczyny charakteryzują się mocniejszym umięśnieniem jak i głębszą separacją. Pozowanie i sposób poruszania się w T-walkingu też jest nieco inny.

7 miesięcy przygotowań to bardzo krótko aby przygotować się do nowej kategorii, a nawet powiedział bym że za krótko. Pomimo braku czasu udało się zwiększyć masę mięśniową i pokusić się o starty z fitness sylwetkowym. Proponowałem Emilce starty w zawodach gdzie miała szanse na finałową 6 albo i nawet medal, aczkolwiek Emilka zdecydowała się nie skorzystać z moich propozycji i sama wystartowała w Mistrzostwach Polski 2015 r. gdzie poziom wielokrotnie startujących w tej kategorii zawodniczek jest tak wysoki, że często dostanie się do finałowej 6 jest niewiarygodnie trudne. Następnie Emilia postanowiła całkowicie zmienić federację i tam próbować swoich sił. Aktualnie Emilia nadal trenuje, prowadzi treningi personalne, różne grupowe formy fitness oraz organizuje z Cezarym seminaria związane z uzyskiwaniem idealnej sylwetki. 🙂

Bartosz Budzyński

Bartka poznałem w specyficzny jak na fanów sportu sposób i w niecodziennych warunkach, a mianowicie na imprezie Nocy Kultury w Lublinie. Od słowa do słowa, w stanie lekko nie trzeźwym 😉 Okazało się, że chciałby stać się kandydatem do startu w najbliższych Debiutach 2014 r. Jak to po imprezie – nie spodziewałem się wiarygodności wypowiadanych słów, jednak Bartek odezwał się do mnie w określonym terminie i zaczęliśmy przygotowania.

Sylwetka jaką prezentuje Bartek jest wręcz idealna, jednak problem stanowi nabieranie masy mięśniowej. Podczas okresu budowania szło około 11 worków ryżu i 150 g płatków. Natomiast okres redukcyjny to aż 5-6 worków ryżu, co dla niektórych stanowi już podłoże do budowania masy.

Sezon wiosenny był bardzo ciężki – junior walczący z seniorami to nie lada wyzwanie. Wyzwanie, które okazało się być zarówno dla Bartka jak i dla mnie dowodem na to, że zgrana z nas ekipa 😉 Zaliczyliśmy 4 starty, a największym sukcesem okazało się wejście do finałów na zawodach w Lublińcu. Bartek pokonał 15 zawodników.

To, co najbardziej cenię u Bartka to słowność, zaradność, ogromną komunikatywność. Ta ostatnia stała się powodem tego, że dołączył do SteelArt Teamu prowadzącego kursy trenerskie – na razie jako gość specjalny, ale podejrzewam, że w całkiem niedalekiej przyszłości będzie mógł poprowadzić samodzielnie całą grupę kursantów.

Zawody 2016 r.

 

Zawody 2014 r.

 

Diana Dudziak

Domena Diany? Energia i charyzma. Osoba od zawsze związana ze sportem dla której sztuki walki, zajęcia fitness i treningi siłowe to chleb powszedni. Z Dianą zapoznał mnie jej życiowy partner Michał i poprosił o pomoc w przygotowaniach do sezonu 2014. Oczekiwania Diany z pewnością były o wiele większe od osoby, która dopiero zaczyna się treningami bawić i cieszyć. Wysoko ustawiona poprzeczka. Odczuwałem tym samym małą presję, aby wszystko poszło tak, jak byśmy tego chcieli, ale również i satysfakcję, że mogę pomóc komuś, kto całe życie trenuje i zgłosił się o pomoc właśnie do mnie. Dużym ułatwieniem podczas budowania masy było to, że moja podopieczna nie bała się stosowania nie tyle dużych, co wręcz potężnych ciężarów. Przykład – serie zginań przedramion ze sztangielkami, które ważą około 35 kg na każdą rękę, lub „front squaty” ze sztangą 110 kg robiło wrażenie na niejednym siłaczu 🙂

Nieco problemowe było u Diany przestawienie się na okres szykowania definicji mięśniowej czyli ostatnie 3 miesiące przed zawodami. Dziewczyna lubi po prostu ciężary 🙂 Ciężko było narzucić jej reżim idealnej techniki wykonywania ćwiczeń z mniejszym obciążeniem, a z dużą liczbą powtórzeń. Udało się to wypośrodkować zachowując zarówno sporą masę mięśniową, jak i jakość mięśnia z niskim poziomem tkanki tłuszczowej. Co poniektórzy zarzucali nam, że Diana nic nie osiągnie w fitness sylwetkowym bo ma za dużą masę. Jednak sędziowie docenili idealne proporcje przy zachowaniu kobiecości, pewnych ruchów, sposobie poruszania się, ogólnego seksapilu, którego Dianie nie brakuje i tym zdecydowanie wygrywa z o wiele drobniejszymi od siebie zawodniczkami.

Sezon wiosenny 2014 r.: kat. Fitness Sylwetkowe

Mariusz Przybyła

Z Mariuszem zapoznała mnie jego dziewczyna Ada, która była moja kursantką w Łodzi – poprosiła o ostatnie 3 miesiące przygotowawcze, które są tymi decydującymi. Budowanie mięsa trwało u mojego podopiecznego około 2 lat z bardzo dobrym skutkiem. Przy wycince zastosowaliśmy trening rotacyjny, a sylwetka zmieniała się z tygodnia na tydzień.

Niewątpliwie najlepsze atuty Mańka to:

  • potężne najszersze grzbietu dominujące w pozie tyłem,
  • kuliste barki,
  • masywne 4-głowe uda, które najlepiej w jego przypadku prezentują się na lekko zgiętym stawie kolanowym,
  • głęboka separacja w mięśniach prostych brzucha ze specyficznym układem z zachowaniem bardzo wąskiej talii.

 

Zawody wiosennego sezonu 2014 r.

Klaudiusz Nocoń

Klaudiusza poznałem na kursie instruktora kulturystyki w Krakowie, szybko wchłaniał wiedzę i wiedziałem, że hasło przygotowania do zawodów to przemyślana decyzja, a nie chwilowy impuls. Równie szybko zorientowałem się, że jego organizm potrafi magazynować potężne ilości wody (bardzo widoczne na zdjęciach w metamorfozie), dlatego też pod koniec budowania masy mięśniowej nazbierało się koło 30 kg, które trzeba było wycinać, aby zmieścić się w zamierzonej kategorii – kulturystyce klasycznej. Co prawda udało się zmieścić w limity wagi do wzrostu, jednak nakład i wysiłek w to włożony był ogromny. Około 2-3 godzin treningu aerobowego dziennie 7 x w tyg. przy 150 kg węgli na dzień to prawdziwa katorga, ale skąd ja to znam ? 🙂 Porównując przygotowania moich wszystkich podopiecznych to właśnie reżimy Klaudiusza były bardzo zbliżone do moich. Aby sylwetka była pełna i nabita przy naszym wzroście 187–190 idealnie wyglądamy przy wadze 105 kg, a nie jak w dniu startu ponad 92 kg. Stąd wniosek płynący z całych przygotowań – Zwiększać masę 🙂

Aktualnie Klaudiusz z pewnością zyskał ogromne doświadczenie oraz prestiż startem w wiosennym sezonie 2014 r., a jego wiedza przekłada się na wymierne korzyści czerpane z prowadzenia własnej siłowni.

Aleksandra Domaszewicz

Jej marzeniem było osiągnąć w końcu idealną sylwetkę. Po ciąży wydaje się być to trudne – jednak z odpowiednim zaangażowaniem i wytrwałością każdy jest w stanie wyglądać super. Ola udowodniła zarówno sobie, jak i innym, że można odbudować utracone niegdyś kształty i stanąć na scenie jako zawodniczka.

Pełną współpracę zaczęliśmy na 8 miesięcy przed pierwszymi zawodami i jak widać na zdjęciach metamorfozy – efekty są niesamowite.

Damian Pawlina

Damian zapisał się do mnie na kurs Trenera Kulturystyki i już wtedy wiedziałem, że będzie chciał startować w wiosennym sezonie 2014 r. Tak też się umówiliśmy. Umowa? Start w przynajmniej 3 zawodach. Okres budowania masy nie stanowił żadnego problemu, a im bliżej startów, tym definicja mięśniowa była na coraz lepszym poziomie. Na 10-15 dni przed pierwszymi zawodami Damian uzyskał mistrzowską formę, jednak Debiuty lada dzień, a my mierzyliśmy się nadal ze sporą nadwagą chcąc zmieścić się w kategorii do 90 kg. Obcinka węgli spłaszczyła go kompletnie i były to równie kompletnie nietrafione zawody. Do 3 tyg. później planowane były kolejne starty – co ciekawe w kategorii juniorów – do której Damian mógł się jeszcze załapać. Kolejnym walorem był brak limitów wagowych, gdzie można zrobić porządne ładowanie węglowodanowe, co stworzyło wręcz idealne warunki ma medalowe miejsca.

Eryk Denko

Niewiarygodna metamorfoza mojego kursanta Eryka Denko. Przemiana, która widoczna jest na zdjęciach zajęła mu około 6 miesięcy. Zaczynając z wagą 140 kg Eryk pozbył się ponad 45 kg zbędnego tłuszczu i w końcu mógł obejrzeć swoją rewelacyjną sylwetkę. Dodam, że drogi kolega ma 45 lat co pewnie zszokuje i zmotywuje leni do pracy! Nad całą metamorfozą czuwał również mój kursant z poprzedniej edycji – Łukasz Teodorowicz. Nie obędzie się również bez próby powalczenia o podium na Pucharze Polski w Kielcach (weterani).

Patryk Szostak

Patryk Szostak to mój podopieczny: najpierw na kursie instruktora kulturystyki, później podopieczny i serdeczny kolega podczas przygotowań do sezonu 2013 r. Zaczęliśmy współpracę w sierpniu 2012 r. z wagą 122 kg, natomiast waga startowa w marcu-kwietniu wyszła na 104-107 kg – w zależności od zawodów i ładowania węglowodanowego. Same medalowe miejsca oraz zdobycie tytułu Mistrza Polski w kategorii superciężkiej przerosły nasze oczekiwania!

Dotychczasowe osiągnięcia Patryka, kategoria superciężka:

Sezon startowy 2015 r. – kat. Super Ciężka 

 

Sezon startowy 2013 r. – kat. Super Ciężka 

Sławomir Migacz

Standardowa procedura: kursant, który po ukończeniu szkolenia zgłosił się do mnie o pomoc w przygotowaniach do debiutów 2013. Ciężka praca zaowocowała zakwalifikowaniem się do półfinałów w najbardziej obleganej kategorii (kulturystyka klasyczna + 180 cm wzrostu). Aktualne plany to zwiększanie suchej masy mięśniowej i zajmowanie coraz wyższych miejsc na podium!

Maciej

Maciej to mój serdeczny kolega i niegdyś partner treningowy. Podobnie jak z Pawłem Pruchniakiem mogłem współpracować i pomagać mu w budowaniu formy. Czas dojścia do takiej formy: około 8 miesięcy.

Andrzej

Staż: 3 lata

wiek: 50 lat !!!

Proponowałem  Andrzejowi próbę przygotowania się do zawodów kulturystycznych w kategorii „weterani”. Patrząc na jego zapał do treningów, nie obawiam bym się inwestować swojego czasu na pomoc w układaniu diety i treningów. Efekty widać gołym okiem!

Marta Kornyluk

Czas przygotowania do zawodów: 4 miesiące budowania masy, 3 miesiące pracy nad definicją mięśni.

Podczas kursu instruktorskiego udało mi się namówić Martę na starty w zawodach. Układaliśmy cały plan działania wraz z ciągle zmieniającą się dietą jak również treningiem. Ciężka, uczciwa i systematyczna praca, miesiące diety, a w końcu nagroda – kilka medalowych miejsc 🙂 Z pewnością starty przyczynią się do poprawy jej wiarygodności podczas pracy w klubach sportowych. Co prawda miał być to tylko jeden sezon startowy, ale mam nadzieję, że następne lata również zaowocują dobrą formą – czy to na zawodach czy w „formie plażowej”.

Konrad

– 20 kg

czas redukcji: 3 miesiące

Zaczynał od zera. Zbilansowana dieta oraz trening 3x w tyg. Aktualnie buduje beztłuszczową masę mięśniową.

Hubert Kamiński

czas przygotowania do zawodów: 3 miesiące

Hubert był moim kursantem i zaproponowałem mu pomoc w przygotowaniach do zawodów. Na dzień dzisiejszy zdobył wystarczającą wiedzę aby samemu szykować przyszłych zawodników. Prowadzi również zajęcia w różnych klubach sportowych.

Filip Zalewski

Metamorfoza Filipa trwała 2 lata….  Wiek: 19 lat

Filip był długo moim przyjacielem i partnerem treningowym. W tym czasie, dzięki odpowiednio dobranej diecie oraz dzielonym ćwiczeniom siłowym udało się zbudować „rzeźbę”, o jakiej zawsze marzył….. a tym samym wziąć udział w zawodach kulturystycznych i zająć miejsce na podium:

sezon 2010 r.:

  • Puchar Ziemi Puckiej kat. Juniorzy wszechwag – Miejsce I
  • Mistrzostwa śląska Kat. Klasyczna juniorów – Miejsce I
  • Mistrzostwa szkół ponad gimnazialnych – Miejsce II

 

sezon 2009 r.

  • Debiuty – Ostrów Mazowiecka – półfinały

„Krzysiek wciągną mnie w ten sport i zapoznał z podstawami dzięki którym moja sylwetka zaczęła się poprawiać, aktualnie jest moim partnerem treningowym i swoim wyglądem motywuje mnie do tego abym jeszcze lepiej przykładał się do wykonywanych ćwiczeń.”

Sebastian Szatan

Zdjęcia z przygotowań do sezonu startowego. Po lewej okres budowania masy mięśniowej, po prawej zdjęcia z zawodów. 7 miesięcy ciężkiej pracy ale jak widać wysiłek się opłacił.

Krzysztof Stolarczyk

Moja metamorfoza trwa zazwyczaj 3 miesiące.

W okresie przygotowywania się do zawodów muszę jeszcze bardziej trzymać się restrykcyjnej diety i trenować o wiele ciężej więcej. Dzięki temu maksymalnie poprawiam”rzeźbę” oraz suchą masę mięśniową, zdobywając medalowe miejsca. Aktualnie, kiedy sam nie biorę udziału w zawodach – przygotowuje moich podopiecznych aby osiągnęli o wiele więcej. Często moi wychowankowie wykładowcami i prowadza zajęcia z kursantami w mojej placówce szkoleniowej – Wyższej Szkole Trenerskiej. Sam raz w roku (najczęściej przed wakacjami staram się zredukować zbędną tkankę tłuszczową przy zachowaniu masy mięśniowej – proces wygląda prawie identycznie jak w przypadku szykowania formy pod zawody, tyle że z o wiele mniejszym nakładem pracy, presji czasu wyznaczonej daty oraz konkurencji do rywalizacji sportowej 🙂